DRAMATYCZNA BATALIA

Słowacki i swą biografią, i swą twórczością odbiegał znacz­nie od tego kanonu. Nie był ani żołnierzem, ani poetą-żołnierzem. Przed powstaniem nie uczestniczył w żadnych pół­legalnych czy tajnych związkach patriotycznych. Jego roman­tyzm przedlistopadowy niejednokrotnie nazywano „czysto li­terackim”, rozumiejąc przez to fakt, że nie skłaniały go do niego — jak innych — żadne powody polityczne czy społecz­ne. Kilka wierszy insurekcyjnych, a zwłaszcza Hymn, różniło się znacznie od okolicznościowej poezji politycznej powstania listopadowego. Przy czym Słowacki znalazł się na emigracji bynajmniej nie po złożeniu broni powstańczej, jak wielu in­nych. Co gorsza jednak — upierał się przy swej odrębności i nie chciał jej poddać ogólnie wówczas obowiązującym gu­stom i przekonaniom. W r. 1839 rozegrała się dramatyczna batalia między Słowac­kim a jego bardzo zjadliwym i dokuczliwym krytykiem, Sta­nisławem Ropelewskim. Po opublikowaniu Trzech poematów (Ojciec zadżumionych, W Szwajcarii, Wacław) występujący w czasopiśmie emigracyjnym „Młoda Polska” Ropelewski posta­nowił bezkompromisowo wyjaśnić przyczyny „dziwnego roz­bratu poezji ze społecznością”, powody „wielkiej niezgody w ogólnym pojmowaniu poezji między Polską a P. Słowackim”.

Witaj na moim portalu o hobby, jeśli jesteś zainteresowany tematyką związaną ze sposobami na aktywne spędzanie wolnego czasu to zapraszam do czytania i regularnego odwiedzania mojego bloga! Zapraszam do czytania!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)