KAŻDA Z FIKCYJNYCH OPOWIEŚCI

Każda z tych fikcyjnych osobowości reprezentuje jakby in­ną cechę pisarstwa samego Krasińskiego. Jednocześnie można powiedzieć, że tworzą się między nimi znamienne napięcia li­terackie; Jarosław Marek Rymkiewicz jest nawet skłonny twierdzić, że przedział między Mielikowskim a Ligenzą i Kra­sińskim to jakby forma dystansu między sarmatyzmem a ro­mantyzmem, że romantyzm zostaje tu zakwestionowany przez sarmatyzm. Czy tak jest rzeczywiście? Do tego wątku jeszcze powrócę. Na razie warto zauważyć, że swoista „kostiumowość” Trzech myśli i fikcja wieloosobowego autorstwa służą tu prze­de wszystkim możliwości przedstawienia wielu punktów widzenia (to był właśnie jeden z najważniejszych celów romantycznej ironii kreacyjnej). Niekoniecznie ze wszystkimi musiał się Krasiński w pełni utożsamiać. Przedmowa wydawcy (już wewnątrz dwuautorska) wskazuje na to, w jakim stopniu Krasiński chciał narzucić odbiorcy ową migotliwą wielooso- bowość. Nie zostało to na ogół przez współczesnych i potom­nych ani zrozumiane, ani docenione.

Witaj na moim portalu o hobby, jeśli jesteś zainteresowany tematyką związaną ze sposobami na aktywne spędzanie wolnego czasu to zapraszam do czytania i regularnego odwiedzania mojego bloga! Zapraszam do czytania!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)