MĄŻ I ŻONA

Mąż pokpiwa mocno z „żony modnej”, ale jedno­cześnie ma bezgraniczne zaufanie do jej gustu artystycznego. „Podróży pisać nie myśli”, „jejmość” jest od pisania, jeśli się jej spodoba. Wstręt i niechęć do pisaniny bezustannie akcen­tuje. „Regestra, listy do przyjaciół i instrukcje dla oficjalistów pisać pisałem, ale co innego ni umiem, ni chcę, ni potrzebu­ję” (743), tak się zaczyna Przedmowa wydawcy. Sarmata czu­je się obco w kraju Latynów, żona — wręcz przeciwnie. Do Italii zresztą jedzie przez nią przymuszony, najlepiej by sie­dział w domu. Ma on swoje własne spojrzenie na sprawy (np. oryginalnie opowiada o dwóch rzeczach — jedynych, jakie mu się tylko we Włoszech spodobały). Są to oczywiście wszystko już komunały ówczesnej powieści, ale z jakąż literacką zręcz­nością ironicznego kreacjonisty Krasiński je potraktował i wy­korzystał dla swoich celów. Żona „czyta francuskie romanse Balzaków, Szatobriandów i wielu innych” (744); album bierze w podróż na Sycylię, bo chce rysować widoki; wie, że ma do czynienia z architekturą po Maurach; córkę przezwała Teodolincią („choć ją ksiądz wy­raźnie ochrzcił z wody i z ceremonii Barbarą Urszulą”, 747); wreszcie „na grobie włoskim” chce czytać „jakiegoś poetę Niemca” (748). Jest to zapewne Jean Paul Richter… Nie tylko Krasiński pozostawał wówczas pod wielkim jego wpływem i urokiem, ale i żonie Mielikowskiego kazał ułożyć napis nagrobny w jean-paulowskiej stylistyce melancholii i tajemnicy  egzystencji.

Witaj na moim portalu o hobby, jeśli jesteś zainteresowany tematyką związaną ze sposobami na aktywne spędzanie wolnego czasu to zapraszam do czytania i regularnego odwiedzania mojego bloga! Zapraszam do czytania!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)