OBRONA UTWORU

Te jednak utwory w mniemaniu Tarnowskiego broniły się ‚ zdrową dążnością. Podobnej monografista odmówił Trzem my-j ślom, uznając je na tle dzieł Krasińskiego za „jakąś anomalię, jakąś dysharmonię”, „jakieś zboczenie w prostym i zgodnym z sobą kierunku jego myśli” (28). W Synu cieniów dopatrzył się Tarnowski oczywiście panteizmu; Legenda zdenerwowała go w najwyższym stopniu swoimi proroctwami dotyczącymi Kościoła przyszłości — „jakiegoś lepszego i wyższego Kościo­ła o Jana” (46). Widząc zbliżenie Krasińskiego do takich „bocznych odrośli” drzewa katolickiego, jak Lamennais i me- sjanizm Mickiewicza, Tarnowski gwałtownie i gniewnie potę­pił błędy poety.Trzeba jasno powiedzieć, że w Legendzie dopatrzył się sa­mych uchybień wobec wiary, jej myśl uznał za mylną ze sta­nowiska katolickiego („w całej poezji Krasińskiego nie ma dru­giej, która by tak daleko i tak otwarcie od katolicyzmu odbiegła”, 51), ale też niewiele zrozumiał ze wspaniałej dynamiki odrodzenia chrześcijaństwa, widocznego w Trzech myślach. Spodobała mu się w nich w końcu tylko Przedmowa wydawcy, „jedyny uśmiech” (52), „jedyny błysk humoru w poezji Krasińskiego” (53).

Witaj na moim portalu o hobby, jeśli jesteś zainteresowany tematyką związaną ze sposobami na aktywne spędzanie wolnego czasu to zapraszam do czytania i regularnego odwiedzania mojego bloga! Zapraszam do czytania!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)