ODWOŁANIE DO MARZEŃ

W ogól­ności — obok „rozognionej wyobraźni” — owo oddawanie się marzeniom powoływane bywa jako powód zejścia na niebez­pieczne manowce. „Jako młody, niedoświadczony, biedny i bez losu, oddałem się tym marzeniom myśląc, że jeśli nie sobie, to przynajmniej ogółowi jakąś przysługę uczynię” (219) — tak Mieczysław Prawdymów Wyrzykowski przedstawia wrażenia, jakie uczyniły na nim rozmowy z Ehrenbergiem. W podawa­nych autocharakterystykach bez trudu rozpoznajemy rysy „dzieci szału”, „marzeń dzikich potępieńców”, od których roiła się ówczesna poezja krajowa. Oddziaływanie poezji na mło­dzieńców i młodzieńców na poezję było obustronne. W sposób naturalny musiał się też zarysować konflikt, który Kajetan Koźmian jeszcze przed powstaniem listopadowym uznał za decydujący o nowożytnych dziejach Polski: „Ale nie­stety, już bezbożna nauka wszczepiona w młodzież przez Mic­kiewicza Odą jego do młodości, chwyciła się niedojrzałych ża­ków serca i umysłu. Już dzieci uprzedziły się, że one są jedy­nie narodem, one są zdolne przewrotem towarzystwa kraj zbawić, a ojcowie — niczym lub przeszkodą.”

Witaj na moim portalu o hobby, jeśli jesteś zainteresowany tematyką związaną ze sposobami na aktywne spędzanie wolnego czasu to zapraszam do czytania i regularnego odwiedzania mojego bloga! Zapraszam do czytania!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)