PROBLEM LEKTURY

Dlatego problem lektury jest niejako problemem arcyromantycznym.”  Nic dziwnego, że pojawiają się wobec romantyzmu zarzuty, iż jest histrionizmem, pozą, teatralizacją i literaryzacją ży­cia, zagnieżdżaniem się w cudzej osobowości i pasożytowaniem na niej, iż romantyk bezustannie gra jakieś role, pozuje przed lustrem i przymierza życie do literatury, z czego wynikać ma­ją — jak na to wskazywali u nas przede wszystkim pozyty­wiści — najgorsze konsekwencje, tzn. niezmiernie ciężko prze­żywany i często zakończony katastrofą dysonans między cał­kowicie wymyśloną, skłamaną idealnością literacką a przy­ziemną i jedynie daną rzeczywistością codzienną, zwyczajną, prawdziwą. Nic dziwnego też, że Gustaw z IV cz. Dziadów jako autentyczny romantyk przeklina „książki zbójeckie” — one bowiem w istocie go stworzyły, one są źródłem jego błogosła­wionego nieszczęścia. Nadmieńmy jeszcze, że działalność kon­spiracyjna jako konieczne wręcz aktorstwo (co tak widoczne jest na analizowanym już tutaj przykładzie Dembowskiego)  korespondowała ze scharakteryzowanymi założeniami teatral­ności romantycznej.

Witaj na moim portalu o hobby, jeśli jesteś zainteresowany tematyką związaną ze sposobami na aktywne spędzanie wolnego czasu to zapraszam do czytania i regularnego odwiedzania mojego bloga! Zapraszam do czytania!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)