PSYCHOLOGICZNY I ETYCZNY DYLEMAT CZYNU

Wróćmy do wieku XIX. Ciągle mówiono o krańcowym egotyzmie, wybujałym indywidualizmie, pogrążaniu się w arty- stowskich błahostkach. Najsławniejszy jako poeta-żołnierz i przyzwyczajony do cięcia na odlew również i w krytyce Goszczyński w słynnej rozprawie Nowa epoka poezji polskiej z r. 1835, gdzie zresztą większości twórców odmówił prawa do zwania się narodowymi, podkreślił, że nie uważa Słowackiego „za oryginalnego i narodowego pisarza”. Goszczyński wyroko­wał jak słowianofilski sekciarz, którym był wtedy w istocie — ale i coś więcej jeszcze wchodziło tutaj w rachubę. Słowacki bowiem konsekwentnie pisał w sposób zupełnie odmienny od twórców tyrtejskiej literatury romantycznej. Ukształtowana na żołnierską albo mesjanistyczną modłę pu­bliczność wyczuwała tu obcość i dawała jej wyraz, ale Sło­wacki nie chciał porzucić swego powołania wbrew wszystkim trudnościom i przykrościom, jakich doświadczał. W wielu jego utworach odczytujemy dialog z jednostronnym kanonem po­wstańczym literatury romantycznej; polemiki swe umieszczał Słowacki w obrębie poematów i dramatów, lecz nawykowa jednostronność odbioru, urobienie czytelnika na adoratora jed­nego Wieszcza Narodowego (niekoniecznie zresztą miał nim być Mickiewicz; wielu wtedy pretendowało do wieszczej jedy- ności) uniemożliwiały ich życzliwą bądź tylko nawet obojętną lekturę.

Witaj na moim portalu o hobby, jeśli jesteś zainteresowany tematyką związaną ze sposobami na aktywne spędzanie wolnego czasu to zapraszam do czytania i regularnego odwiedzania mojego bloga! Zapraszam do czytania!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)