SARMATA

Sarmata różni się ze swą połowicą — literacką sensatką,; w ocenie pozostawionych rękopisów Ligenzy. Ona w epitafium i na grobie „podchlebia” tym myślom, on dowodzi, że mało co fi zrozumiał, że to „dziwaczne szusy umierającego na suchoty”,  że wreszcie „to wszystko — smalone duby” (749). Ale jednak wypełnia ostatnią wolę zmarłego i wydaje jego rękopisy. A dlaczego? Bo to Polak prawy, z dobrego rodu, ostatni z Ligenzów, bo to żądanie umarłego, a takiemu żądaniu niepodobna I odmówić. Ale jeszcze i coś innego wchodzi tutaj w grę: jednak poczucie głębszego związku duchowego między „wydawcą” I a „autorem”. W sumie jest to podobne do gestu Krasińskiego, i który on sam opisuje w obszernym liście-dzienniku z podróży fi na Sycylię, skierowanym do Delfiny Potockiej (znanym również jako odrębny utwór literacki zatytułowany przez jednego |j z edytorów. Dziennik sycylijski): „I schodząc z tych wzgórzów,  wyryłem na murze bliskim drogi mesyńskiej, wyryłem ostrzem sztyletu darowanego mi przez Ciebie: «Polak tu był». Kiedyś przyjdzie może na to miejsce ktoś z Polski rodem i przeczyta, i rozraduje się w duszy!” (I, 55).

Witaj na moim portalu o hobby, jeśli jesteś zainteresowany tematyką związaną ze sposobami na aktywne spędzanie wolnego czasu to zapraszam do czytania i regularnego odwiedzania mojego bloga! Zapraszam do czytania!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)