SZKIC SYTUACJI

Oto szkic sytuacji, w jakiej się znaleźliśmy. Oto jedno —  jest ich wiele — z tajnych miejsc literatury i historii lite— atury polskiej, naładowanych znaczeniami, które wybuchają irzy pierwszym dotknięciu. Żeby opanować te eksplozje, trze- la — jak mi się wydaje — zastosować po prostu normalne eguły postępowania historycznoliterackiego. Tak też postaram ię uczynić. Krasiński swej prozy nie cenił, przynajmniej nie cenił jej ak, jak poezji — w tym podzielał całkowicie gusty romantyków. Szczęśliwie jednak poddawał się swemu popędowi do irozy, bardzo w nim silnemu, przede wszystkim w gigantycznej korespondencji, wyczerpującej — jak sądzili niektórzy, liepotrzebnie — jego siły twórcze. Młodzieńcze powieści to iyło też dla Krasińskiego swoiste przedszkole prozy, wpraw- Izie później usiłował potraktować je jako denerwującą dzie­cinadę, ale pewne nawyki pozostały. Jego wielkie dramaty — Ue-Boska i Irydion — są nie do pomyślenia bez wyrobionego tylu prozy poetyckiej. Krasiński zresztą traktował ją z całą wiadomością jako wielką trudność artystyczną. Właśnie po- emizując w liście do Gaszyńskiego z omówieniem Nocy letniej Trzech myśli w „Dzienniku Narodowym”, przyznawał: „Co ;aś krytyka słusznie zauważyła i wytknęła, to nieraz napotka- le napuszenie, niby pretensją; to prawda. Ale proza poetycz- la jest trudem trudów i w niej szum prawie warunkiem ko- liecznym się stawa” (z 12 VI 1841, s. 237).

Witaj na moim portalu o hobby, jeśli jesteś zainteresowany tematyką związaną ze sposobami na aktywne spędzanie wolnego czasu to zapraszam do czytania i regularnego odwiedzania mojego bloga! Zapraszam do czytania!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)