TĘSKNOTA LUDU

Z nędzą walczyliśmy i z wrogiem, bez sternika innego prócz serca […] nas przeczucie wiodło, że sił narodowych, ciepła żywotnego, mocy wszystkiej trzeba szu­kać na dnie narodu. Pokarm i suknia najprostsze, miłość brat­nia całym sercem, bez form ciasnych i zimnych, stworzyły nam pojęcia nowego świata — świata pracy, poświęcenia, czy­nu i czynu bez końca! Kto nas widział zagrzebanych w Starym; Mieście, uciekających od salonów i napuszystości pedantów snujących się w wędrówkach po kraju za narodową pieśnią, powiastką, obyczajem, ruinami, wspomnieniami — łajał, a nie chciał rozumieć, śmiał się, a nie pojmował. W salonach słychać było tylko wrzawę i śmiech pusty, tańce, mody, rozpustę i cu­dzoziemszczyznę — nam w okopconych murach zapomnianej czerni warszawskiego ludu opowiadano o Kilińskim, o Koś­ciuszce, Poniatowskim Józefie, Dąbrowskim Henryku. Stare, wiarusy jak kapłanowie ludowi chowali powieści i nam je siali w serca. U ludu tęsknota za Polską i za wolnością, a miłość czysta i jak ogień gorąca — gdzież było zbierać siły do lotu, jeżeli nie tutaj!” Mamy w tej wypowiedzi właściwie pełny wykład wszyst«j kich motywacji romantycznych, wyjaśniających sens pielgrzy­mek spiskującej młodzieży na Stare Miasto w poszukiwaniu wartości zaprzepaszczonych przez Warszawę salonową, filisterską, arystokratyczną, „namiestnikowską”.

Witaj na moim portalu o hobby, jeśli jesteś zainteresowany tematyką związaną ze sposobami na aktywne spędzanie wolnego czasu to zapraszam do czytania i regularnego odwiedzania mojego bloga! Zapraszam do czytania!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)