W POEZJI SŁOWACKIEGO

Minoderia Lilii Wenedy owszem wydaje się drażniąca, ale to i też konsekwencja zderzenia dwóch estetycznych principiów: pierwiastka angelicznego Lilii Wenedy i demonicznego Rozy Wenedy. Borowy utrzymuje, że Słowacki nadużywa efektów poetyckich i retorycznych dla celów epatowania odbiorcy. Kil­ka jego oskarżeń ujawnia pewną skrajność ocen, kiedy np. nie może pogodzić się z tym, że Roza Weneda myli się w swoich wieszczbach, że jest fałszywą prorokinią, że wieszczby jej po­mieszane są z kłamstwami, albo kiedy piętnuje szczekające pioruny jako nadużycie stylistyczne Słowackiego. Kłamliwe wieszczby Rozy Wenedy Borowy traktuje jako część „niekon­sekwencji”, psujących całość dramatu, a w ocenie śmiałości wyobraźni poety idzie za Małeckim (podejrzanie często się na niego powołując), który w końcu wsławił się swą „poczciwą” tępotą wobec oszałamiającego przepychu frenetycznej i mistycznej poezji Słowackiego.

Witaj na moim portalu o hobby, jeśli jesteś zainteresowany tematyką związaną ze sposobami na aktywne spędzanie wolnego czasu to zapraszam do czytania i regularnego odwiedzania mojego bloga! Zapraszam do czytania!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)