WŚRÓD OSKARŻONYCH

Michał Gruszecki — może najdobitniej spośród wszystkich oskarżonych „świętokrzyżców” — racjonalizuje przyczyny schwytania w pułapkę poezji romantycznej. Opowiada więc   sobotnich spotkaniach przyjaciół: „graliśmy w szachy i w warcaby, rozmawialiśmy o literaturze i historii i zacięte spory o religii przedłużały się nieraz do późna w nocy”. Z roz­mów tych jednak „zgubny wypadł skutek”. „Poezja zajęła wszystkich. Powątpiewanie, znudzenie, czczość stały się po­wszechne. Tutaj (mówiliśmy sobie) «wszystko źle się dzieje, wszystko jest tylko złudzeniem, wszystko przemija, jeżeli nas. na chwilę coś zajmuje i rozwesela, to tylko dlatego, aby nas, tym okropniej zasmucić». O życiu przyszłym wątpiliśmy” (277).Możemy obserwować romantyzm wręcz in statu nascendi, objawiający się w sytuacji podobnej do tej, jaką tak znako­micie scharakteryzował Henri Brunschwig na przykładzie Prus. schyłku XVIII wieku. Przedstawiona atmosfera sobotnich spotkań młodzieńców warszawskich oddaje może najbardziej; przejmująco potrzebę tego drugiego, cudownego świata, który musieli sobie stworzyć, żeby w ogóle móc żyć, żeby wytrzymać ciśnienie tamtej przerażającej rzeczywistości. Oczywiście, dla Komisji Śledczej dokonuje Gruszecki osobliwej inwersji: bo w istocie „zrażała” ich i „dręczyła” poezja czy — rzeczywi­stość?

Witaj na moim portalu o hobby, jeśli jesteś zainteresowany tematyką związaną ze sposobami na aktywne spędzanie wolnego czasu to zapraszam do czytania i regularnego odwiedzania mojego bloga! Zapraszam do czytania!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)