WYSTĘPUJĄCA POZA

W Trzech myślach pozostałych po śp. Ligenzie posłużył się twórca dobrze już wytartą w XVIII-wiecznej powieści fikcją odnalezionego rękopisu. Czy były to tylko skutki dążenia do ukrycia autorstwa? Wiadomo, że Krasiński zazwyczaj wyda­wał pod nazwiskiem Gaszyńskiego, w przypadku Trzech myśli edytor przypuszcza, że nawet i przed Gaszyńskim tym razem ukrył swoje autorstwo (Dzieła literackie, t. III, s. 703). Poza zwykle występującymi u Krasińskiego względami, mamy jed­nak w Trzech myślach do czynienia jeszcze z operacją dodat­kową, z fikcją wieloosobowego autorstwa, która daje się zrozumieć jedynie w kontekście działań literackich spod znaku romantycznej ironii kreacyjnej. Aż trzem osobom tym razem przypisał Krasiński sprawstwo swego utworu, a to: 1) Henrykowi Ligenzie jako autorowi Syna cieniów, Snu Ce­zary i Legendy, 2) Stefanowi Szczęsnemu Bogdanowi Mieli- kowskiemu przydomku i herbu Gozdawa, wydawcy pism Ligenzy, jako autorowi przedmowy, 3) żonie Mielikowskiego ja­ko autorce napisu na kamieniu grobowym Henryka Ligenzy.

Witaj na moim portalu o hobby, jeśli jesteś zainteresowany tematyką związaną ze sposobami na aktywne spędzanie wolnego czasu to zapraszam do czytania i regularnego odwiedzania mojego bloga! Zapraszam do czytania!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)